Monodram Julii Eisenbardt „Co by się nie pomarnowało” – emocje i magia na scenie już w lutym!
Spektakle teatralne mogą być źródłem głębokich emocji, a monodram Julii Eisenbardt „Co by się nie pomarnowało” w reżyserii Pawła Sroki jest tego znakomitym przykładem. Opowieść stworzona przez Eisenbardt sięga daleko poza typową narrację teatralną, oferując widzom niezwykłe doświadczenie, które łączy w sobie elementy tradycyjnej sztuki i magii scenicznej.
Wyjątkowy hołd dla przodków
Spektakl rozpoczyna się wzruszającą dedykacją, która choć na pierwszy rzut oka może wydawać się prostym gestem, szybko przeradza się w głęboką refleksję nad przeszłością. Julia Eisenbardt z niezwykłą lekkością przechodzi przez wojenne wspomnienia swojej rodziny, czyniąc z nich nie tylko świadectwo cierpienia, ale również opowieść o pięknie życia, które nawet w trudnych chwilach potrafi zachować swoją wartość.
Transformacja na oczach widzów
W trakcie monodramu aktorka wciela się w różne postacie, odgrywając role z niezwykłą płynnością. Szczególnie poruszająca jest scena, w której Eisenbardt przechodzi od roli babci do postaci dziadka, zamordowanego w tragicznych okolicznościach. Jej śpiew staje się pełnym emocji wyrazem bólu i sprzeciwu, co tworzy moment niemalże kulminacyjny w całym spektaklu.
Przemijanie i pamięć
Monodram nie unika trudnych tematów, jakimi są przedwczesne śmierci i utracone szanse. Julia Eisenbardt zmusza widza do zastanowienia się nad tym, co dzieje się z życiami, które nie zostały w pełni przeżyte. Przywołuje pamięć zmarłych, uspokajając ich obecność jako dusze, które nas otaczają, słuchają i obserwują. Jej narracja kończy się emocjonalnym akcentem, pozostawiając widza z głęboką refleksją.
Artystyczna doskonałość
Choć spektakl nie jest pozbawiony drobnych niedociągnięć, takich jak problemy z oświetleniem, jego unikalność i szczerość sprawiają, że te drobiazgi schodzą na dalszy plan. Julia Eisenbardt czaruje swoją autentycznością i umiejętnością przekazywania skomplikowanych emocji, co sprawia, że każda chwila na scenie jest pełna życia i prawdy.
Intymne przedstawienie bez literackiego wsparcia
Warto zwrócić uwagę, że monodram nie opiera się na żadnym literackim pierwowzorze, co czyni go jeszcze bardziej wyjątkowym. Jest to jedyny autorski spektakl zaprezentowany na Festiwalu „Sam na scenie”, co podkreśla jego oryginalność i znaczenie w kontekście współczesnego teatru.
Spektakl doceniony przez krytyków i widzów
Monodram „Co by się nie pomarnowało” zdobył uznanie zarówno krytyków, jak i publiczności, co potwierdza lista otrzymanych nagród. Wśród nich znajdują się m.in. Grand Prix i Nagroda Publiczności na 68. Ogólnopolskim Konkursie Recytatorskim, jak również wyróżnienia na innych festiwalach teatralnych.
W efekcie, dzieło Julii Eisenbardt pozostaje w pamięci jako artystyczny klejnot, który poprzez osobistą historię porusza uniwersalne tematy, wywołując głębokie emocje i refleksje na temat życia i śmierci.
Źródło: facebook.com/jokis.jaroslaw

Rekrutacja do żłobków, przedszkoli i szkół podstawowych startuje już wkrótce!
Podkarpacki NFZ intensyfikuje działania na rzecz profilaktyki raka szyjki macicy
Dzielnicowy uratował życie 81-latki dzięki szybkiej interwencji
Przedszkolaki poznają tajemnice lasu podczas lekcji w bibliotece w Jarosławiu
Policja ratuje 74-latka z zimowego niebezpieczeństwa w opuszczonym domu
Zimowe porządki na jarosławskich drogach i chodnikach